czwartek, 31 lipca 2014

Dzień 8. Na odchodne

Jutro mnie wypisują. Na pożegnanie przegląd śniadań i ostatni spacer jako pacjentka. Dołożyli mi 2 osoby do pokoju. Niby jestem wściekła po tygodniu vipowania, a jednak brnę w interakcję jak nóż w masło (przez śniadania takie por.). Chleb nieprędko zjem. 

Mam upragnioną starsza panią na sali, ale jej życiorysu już nigdy nie poznam, za to zdziwiło ją moje zerwane "ścięgło".

Kuchnia główna,  częściowo po remoncie
Tu mieszka naczelna pielęgniarka

Chleby z chlebami i dodatkami

wtorek, 29 lipca 2014

Dzień 6 cd. Teren i okolice

Bardzo rano wstaję. Trochę spaceruję, tłukę panoramiczne, ćwiczę (rękę na rehabilitacji) trochę jak w więzieniu.  Małe rutynki. A szpital mi się ciągle podoba i zrobię tu milion zdjęć.  

Dzień 6. Fauna

Dwa koty i Sroka. Koty dostają karmę z nfz i od pani z czerwonym wózkiem zakupowym.  Straszny upał.